niedziela, 24 sierpnia 2014

LIPIEC W PIGUŁCE.


Lipiec zaczął się bardzo miło. Kilka nowych rzeczy znalazło się w mojej szafie oraz kosmetyczce. Na początek nowa torebka od Michael Korsa. Skórzana kopertówka, z pozłacanymi elementami. Muszę przyznać, że zarówno biżuteria, jak i torebki tego projektanta bardzo przypadły mi do gustu. Milo dorasta, jest bardzo kochany. Zupełnie inny niż koty, które znałam do tej pory. Jest bardzo towarzyski, ciągle chce się przytulać, rozmawiać (miauczy niesamowicie dużo i głośno, w różnych tonacja i wariacjach dźwiękowych). Muszę przyznać, że jest bardzo fotogeniczny :) Następnie pokazywałam Wam nowy lakier do paznokci - Christian Dior, Dior Vernis. Jeżeli macie ochotę poczytać, co o nim sądzę - zapraszam TUTAJ.


Ponieważ w życiu musi być zachowana równowaga, przydarzyło nam się także nieszczęście. Nieszczęście, które niestety pochłonęło bardzo dużo naszego czasu, kosztowało nas dużo stresu i zdrowia. Kiedy ustępowaliśmy pierwszeństwa włączając się do ruchu z drogi podporządkowanej, zostaliśmy uderzeni w tył naszego samochodu. Uderzenie było dość silne, osoba jadąca za nami z pewnością jechała minimum 50 km/h, podczas gdy my staliśmy w miejscu. Muszę przyznać, że jestem ogromnie zaskoczona - pozytywnie - jak szybko przyjechała policja, jak szybko zadziałała ubezpieczalnia itd. Mieliśmy podobną sytuację jeszcze mieszkając w Polsce i nie wspominam tego, aż tak "miło". Oddaliśmy samochód do oceny, mieliśmy nadzieję, że uda się go naprawić. Jednak w USA realia są trochę inne niż w Polsce. Rzeczoznawca ocenił, że koszt naprawy samochodu przewyższa jego wartość (zostały przesunięte słupki, konstrukcja samochodu została naruszona). Kasacja. Na szczęście dostaliśmy samochód zastępczy, mogliśmy z niego korzystać do momentu zakupu nowego samochodu (max. miesiąc czasu). Dni nam mijały na załatwianiu spraw, szukaniu samochodu, co łatwe nie było. Okazuje się, że w USA samochody używane mają bardzo wysokie przebiegi, a co za tym idzie ceny samochodów mniej zużytych są znacznie wyższe niż szacowaliśmy. I okazuje się, że bardziej opłaca się kupić całkowicie nowy samochód z salonu. W międzyczasie udało mi się dokupić nowe zapachy do domu, kolejne świece z Bath & Body Works, które UWIELBIAM! Oczywiście zaliczyliśmy również wizytę w szpitalu, prześwietlenia i takie tam inne sprawy. Na szczęście okazało się, że wszystko jest w porządku. Powiedzmy... Kręgosłup boli mnie do tej pory, a minęły już prawie dwa miesiące. Ehhh... Na Instagramie podzieliłam się z Wami również informacją, że w USA wreszcie pojawiły się wypiekane cienie Chanel! Bardzo na to czekałam. Już nawet wybrałam, którą paletkę chcę mieć :) Wkrótce ją Wam pokażę. 

Zapraszałam Was również na mój kanał na YouTube, gdzie pojawiły się nowe filmiki. Jeżeli jeszcze tam nie byliście to zachęcam do odwiedzin :) Ostatnio trafiłam na stronę Tiffany & Co. i to był błąd! Za dużo pięknych rzeczy tam znalazłam! Najbardziej spodobał mi się pierścionek, którego zdjęcia wkleiłam na Instagramie. Wiem, że któregoś pięknego dnia znajdzie się on na moim palcu :) TUTAJ możecie przyjrzeć mu się z bliska. Jeszcze w maju zakupiłam swoją pierwszą gąbeczkę Beauty Blender. Po testach okazało się, że gąbeczka sprawuje się rewelacyjnie i jest moim zdecydowanym ulubieńcem! Zachęcałam Was również do przetestowania żeli pod prysznic z Lirene. Przywiozłam je sobie z Polski, ponieważ są rewelacyjne, ale więcej o nich będzie wkrótce na blogu.

I kolejne zdjęcie Milo. Czasami śpi w tak śmiesznych pozycjach, że boki zrywamy! Tym przeraźliwym zdjęciem mojej facjaty zachęcałam Was do zajrzenia na mój kanał na YouTube, gdzie wówczas pojawił się filmik z odpowiedziami na Wasze pytania o życie w USA. Polecałam Wam również nowy peeling do twarzy z St. Ives. O nim wkrótce na blogu, ponieważ jest rewelacyjny! Następne zdjęcie to zdjęcie wnętrza samochodu, który zdecydowaliśmy się kupić. Postawiliśmy na tę samą markę i model, czyli Hyundai Elantra. Poprzedni samochód był siedmioletni, a sprawował się idealnie, absolutnie nic się nie psuło, jeździł jak marzenie. Uznaliśmy, że zakup nowego samochodu będzie idealnym prezentem urodzinowym dla nas obojga! :D

Czerwiec i lipiec w mojej pracy to tzw. Summer Camp. W tym czasie dzieci mniej czasu poświęcają na pracę, więcej natomiast na zabawę, wycieczki, projekty plastyczne. Wycieczka, w której uczestniczyłam była do Atlanta Botanical Garden, gdzie mogliśmy zobaczyć rewelacyjną wystawę. Wszystko to było stworzone z metalowych konstrukcji obsadzonych roślinami. Post na temat tej wystawy już się tworzy, żebyście i Wy mogli oczy nacieszyć :) Koniec miesiąca to urodziny moje i mojego męża. Różnica między naszymi urodzinami to zaledwie 5 dni, także często imprezę robimy wspólną, tak jest bardziej cost-effective :)


Moi Mili, tak wyglądał mój lipiec w zdjęciach i w delikatnym skrócie. Wiele się wydarzyło, stresu również było dużo, ale na szczęście już wszystko za nami. Przepraszam, że post ten pojawił się tak późno, ale sierpień jest również bardzo dla mnie intensywny. Bardzo dużo się dzieje, ale o tym w kolejnym poście z tej serii :) Od tej pory zamierzam pisać je regularnie. Wiem, że bardzo  je lubicie :)

A jak wyglądał Wasz lipiec? Wydarzyło się coś ciekawego? Chętnie poczytam!

Życzę Wam cudownego tygodnia!
Buziaki :* :* :*
M.

10 komentarzy:

  1. Czekamy na filmik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spóźnione ale szczere życzenia urodzinowe dla Ciebie i Twojego męża, fajny post, szkoda że nie byliście w Warszawie podczas wizyty w Polsce chętnie bym się z Wami spotkała, pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy pięknie! :* No szkoda, faktycznie sporo osób chciało się z nami spotkać w Warszawie, jednak my tam żadnej rodziny nie mamy. A nie przylecieliśmy do Polski, by tylko spotykać z "fanami" :) Spotkania takie były przy okazji :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Przepiękne jest to Twoje zdjęcie. Czekam z niecierpliwością na więcej filmików, poprzednie na bieżąco obejrzałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Dziękuję! Filmiki będą się pojawiać coraz częściej mam nadzieję. Sezon wakacyjny powoli się kończy, więcej gości nam się nie zapowiada, a co za tym idzie będziemy mieć więcej czasu :)

      Usuń

Tell me, what do you think!

Thank you! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...