niedziela, 28 września 2014

ZDROWIE | PITAJA - ZNACIE TEN OWOC?

Dosyć niedawno odkryłam coś pysznego! Pitaja, popularnie zwana smoczym owocem (ang. dragon fruit) lub truskawkową gruszką. Sama nie wiem, jak to się stało, że nigdy wcześniej nie dostrzegłam jej w sklepie... Jak można przeoczyć tak cudnie wyglądający owoc?!?! Jeżeli macie ochotę dowiedzieć się nieco więcej na temat tego różowego cudaka oraz jego wspaniałych właściwości, zapraszam do lektury!

Pitaja pochodzi z Ameryki Środkowej, ale ze względu na łatwość uprawy można ją spotkać także w krajach Azji Południowo-Wschodniej, m.in. w Wietnamie, Chinach, na Filipinach, na Tajwanie, w Malezji, a także na Bliskim Wschodzie. Roślina jest przystosowana do suchego i tropikalnego klimatu. 

Pitaja to kaktus. Ma zwisające, mięsiste ramiona, zakończone w trakcie kwitnienia dużymi, białymi kwiatami, które kwitną tylko jedną noc, za to kilka razy w roku. Miesiąc po kwitnieniu, zbiera się owoce pitai. W najbardziej wydajnych rejonach zbiory następują nawet do 6 razy w roku. Jeden owoc waży od 150 do 600 g. 

ŹRÓDŁO
Owoc ten jest niskokaloryczny i bogaty w składniki odżywcze. Jest doskonałym źródłem witamin B, C i E oraz fosforu i wapnia. Warto ją jeść, by zachować zdrowe kości i piękne zęby. Podobnie jak inne owoce tropikalne zawiera ponad 80% wody. Zawiera też dużą ilość antyoksydantów stosowanych w terapiach nowotworowych. Ponadto ekstrakt z owocu należy do substancji chroniących przed starzeniem się skóry.

Jest to owoc, do którego nie trzeba nikogo przekonywać - wygląda niesamowicie, mało kto może mu się oprzeć! Ale jak to jeść? W owocu tym jadalny jest miąższ z pestkami. Niejadalna jest natomiast łuskowata skórka. Na surowo pitaję można zjeść na dwa sposoby. Można ją obrać ze skórki jak jabłko i pokroić na kawałki lub przekroić na pół i zjeść miąższ łyżeczką (jak kiwi). Pitaja smakiem przypomina mi owoc granatu, chociaż niektórym przypomina smak melona. Miąższ jest bardzo soczysty i świetnie sprawdza się jako orzeźwiająca przekąska.

Znacie ten owoc? Lubicie? Wiecie, gdzie go można kupić w Polsce? Ile kosztuje? Jakie inne, egzotyczne owoce polecacie? Czekam na Wasze komentarze!

piątek, 26 września 2014

URODA | CHANEL 204 TISSÉ VENDÔME.

Dzisiejszy post będzie o cieniach do powiek. O cieniach, o których marzyłam od dawna. Mowa o Chanel Les 4 Ombres Multi-Effect Quadra Eyeshadow. Zaraziła mnie Sroka, która zawsze bardzo je zachwalała i kusiła. Wiecznie jej zazdrościłam, ponieważ w USA cienie wypiekane Chanel nie były dostępne. Jednak wszystko się zmieniło tego lata. Moje serce zabiło mocniej, gdy do sprzedaży weszły wypiekane czwórki. W chwili, gdy je ujrzałam wiedziałam, która paletka będzie moja. Wiedziałam od samego początku. 204 TISSÉ VENDÔME. Piękne, ciepłe zestawienie brązów z delikatnym pomarańczem. Cienie zamówiłam i ... czy pokochałam? Sami się przekonajcie!

Eleganckie kartonowe opakowanie, w środku paletka cieni do powiek skryta w welurowym pokrowcu oraz ulotka z propozycjami makijaży oczu. Byłam bardzo mile zaskoczona, gdy zobaczyłam tę ulotkę. Jest to coś bardzo pomocnego dla osób, które swoją przygodę z makijażem oczu dopiero zaczynają, a także dla osób, które po prostu szukają inspiracji.

Opakowanie bardzo proste, klasyczne, ale niezwykle eleganckie. Subtelne logo na środku dodaje mu charakteru. Wykonane z plastiku, jednak sprawia wrażenie dość porządnego. Paletka otwiera się po naciśnięciu przycisku. Bardzo dobrze leży w dłoni. W środku znajdziemy duże lusterko.

Ważność cieni to 18 miesięcy od momentu otwarcia. Za $61 otrzymujemy 2 gramy produktu. W sumie wydawałoby się, że niewiele... Sama jestem ciekawa na jak długo mi one wystarczą. Póki co, używam ich codziennie, a zużycia nie widać. Nie będę ukrywać, że bardzo mnie to cieszy. 

W środku cienie zabezpieczone są plastikową nakładką. Oczywiście z logiem Chanel. Podoba mi się taka dbałość o szczegóły. Pod tym względem Chanel nigdy nie zawodzi.

Paletka składa się z czterech cieni. Dwa z nich do nakładania na całą powiekę, nadawania koloru i konturowania, jeden do wzmacniania efektu w celu na przykład stworzenia makijażu bardziej intensywnego, wieczorowego oraz jeden do rozświetlania, na przykład wewnętrznego kącika czy łuku brwiowego. Co jak co, ale mnie więcej do szczęścia nie potrzeba! 

W zestawie znajdziemy dwie pacynki. W sumie jeszcze ich nie używam, ponieważ cienie nakładam pędzlami. Czytałam jednak, że są całkiem w porządku. Również tutaj można odnaleźć ich maleńkie logo na końcu pacynki.

Cienie są bardzo dobrze napigmentowane, w dotyku takie ... aksamitne! Muszę przyznać, że ja jestem niesamowicie zadowolona z zakupu tych cieni. Pięknie wyglądają na powiece, można stworzyć makijaż bardzo delikatny lub efekt wzmocnić. Cienie bardzo ładnie współpracują. Do ich nakładania używam pędzli MAC. Nic się nie obsypuje, cienie rewelacyjnie się rozcierają. Poniżej makijaż w wersji delikatnej, dziennej. 

W USA dostępne mamy osiem zestawień kolorystycznych do wyboru. Muszę przyznać, że ogromnie podoba mi się TISSÉ CAMBON oraz TISSÉ VÉNITIEN. Na pewno jedna z nich znajdzie się na mojej gwiazdkowej liście życzeń :D Postanowiłam taką w tym roku stworzyć, by ułatwić bliskim zadanie :D Pewnie opublikuję ją na blogu, bo być może komuś się to przyda :D 


Znacie cienie do powiek Chanel? Lubicie? Jak Wam się podobają cienie, które pokazałam? A może któreś podobają Wam się bardziej? Wolicie cienie wypiekane czy prasowane? Dajcie znać w komentarzach! Chętnie poczytam :)

wtorek, 23 września 2014

KUCHNIA | GULASZ WOŁOWY.

Na specjalne życzenie moich widzów, a także czytelników bloga, zamieszczam przepis na gulasz wołowy. Jest to przepis, którego używam niemalże od zawsze. Bez znaczenia, czy planuję ugotować gulasz wołowy czy wieprzowy, reszta składników zawsze pozostaje taka sama. Należy nadmienić, że w obu wersjach jest przepyszny! I wbrew pozorom, bardzo prosty do wykonania. 

Wiem, że ślinka Wam już cieknie, ale musicie się jeszcze chwilkę powstrzymać! :P

SKŁADNIKI:

:: 1 średnia cebula 
:: 500 gram mięsa wołowego
:: 2 łyżki mąki
:: 3 łyżki masła klarowanego
:: 3 liście laurowe
:: szklanka wody
:: 1 ząbek czosnku
:: 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
:: 3 łyżki przyprawy do gulaszu
:: szklanka wody

Cebulę należy pokroić w kostkę i podsmażyć na jednej łyżce masła.
Mięso opłukać, osuszyć, a następnie pokroić w kostkę. Oprószamy mięso mąką. Masło rozgrzać na głębokiej patelni. Mięso obsmażamy do momentu, aż nabierze rumianego koloru. Dodać podsmażoną cebulkę, liście laurowe, podlać całość szklanką wody i dusić pod przykryciem (na małym ogniu), aż mięso będzie miękkie. U mnie zazwyczaj trwa to około godziny, ale nie zdziwcie się jeżeli u Was potrwa to dwie. Wszystko zależy od rodzaju mięsa. Od czasu do czasu mieszamy i sprawdzamy, czy mięso jest już dobre. Pod koniec duszenia dodajemy koncentrat pomidorowy, zgnieciony ząbek czosnku i przyprawę do gulaszu.

Gulasz ten najczęściej podaję z kaszą gryczaną lub jęczmienną. Niemniej jednak, wyśmienicie smakuje również z plackami ziemniaczanymi. Nie może oczywiście zabraknąć kiszonego ogórka :) A Wy, z czym jadacie gulasz?

Dajcie koniecznie znać, czy wypróbowaliście mój przepis i jak Wam smakowało! :)

Buziaki :* :* :*
M.

P.S. Jeżeli wolicie obejrzeć krok po kroku, jak taki gulasz wykonać, zapraszam poniżej :)




środa, 3 września 2014

MODA | ZEGAREK MICHAEL KORS.

Moje kolejne marzenie się spełniło! Od jakiegoś czasu szukałam idealnego zegarka. Nie miał to być zwykły zegarek. Szukałam czegoś delikatnego, ale jednocześnie eleganckiego i wyszukanego... Zależało mi na tym, by był to zegarek dobrze wykonany, który posłuży mi przez lata. Rozważałam różne modele oraz marki. Jednak, gdy znalazłam ten - przepadłam! Michael Kors 3252. Była to miłość od pierwszego wejrzenia! Będzie on doskonałym uzupełnieniem każdej stylizacji, zarówno dziennej, jak i wieczorowej. 

A o jakim zegarku Wy marzycie?

Buziaki :* :* :*
M.


poniedziałek, 1 września 2014

KONKURS | WYGRAJ SZMINKĘ M.A.C !


Spieszę poinformować, że na moim kanale odbywa się KONKURS! Do wygrania jest szminka firmy MAC, w odcieniu Please Me. Wystarczy kliknąć w zdjęcie powyżej, a przeniesiecie się w odpowiednie miejsce, by o tę nagrodę powalczyć! :) Zachęcam do udziału!

Buziaki :* :* :*
M.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...